Czym jest normalność?
- Kacper Kaźmierczak
- 24 paź 2019
- 3 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 31 mar 2020
#socjologia #kacikrozmyslan Zapewne nie raz i nie dwa słyszeliście od kogoś frazę "To co robisz nie jest normalne!". Jak może się domyślacie, sam nie raz to słyszałem i popchnęło mnie to do napisania tego posta. Czym jest normalność? - bardzo dobre pytanie. Dla rozjaśnienia pozwolę sobie przytoczyć tutaj fragment artykułu ze strony www.Polityka.pl (link do artykułu będzie podany na końcu):
Za normalne uznaje się zachowania powszechnie przyjęte w kulturze, a za nienormalne – odstające od tej normy i niesłużące przystosowaniu jakiejś osoby lub jej otoczenia. Pojawia się jeszcze kilka kryteriów: cierpienie, [...] – czyli to, że ktoś nie jest w stanie pracować, czy wchodzić w związki z innymi ludźmi, irracjonalność [...], ale też dyskomfort obserwatora – to, że ktoś z zewnątrz odnosi wrażenie, że jakiś człowiek zachowuje się dziwacznie. Każde z tych kryteriów jest trochę niejasne i dyskusyjne, ale im więcej ich się pojawia, tym większe prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z odstępstwem od normy.
Czy ten fragment był pomocny? Kwestia sporna - jest to jakaś definicja, ale wprowadznie tylu różnych opcji i kryteriów nie jest dobre w łatwym zrozumieniu.
Ważny jest początek "Za normalne uznaje się zachowania powszechnie przyjęte w kulturze, a za nienormalne – odstające od tej normy", a więc normalność to pojęcie jednoznacznie złączone z myśleniem grupowym i niestety stereotypami. Odstajesz od stereotypu? Nie jesteś normalny. A więc - czym są stereotypy?
uproszczony obraz kogoś lub czegoś, zwykle oparty na częściowo fałszywych sądach, funkcjonujący w świadomości społecznej i niełatwo zmieniający się.
Tak jak zostało wyżej napisane, stereotypem jest obraz, który może być częściowo fałszywy, i trudno o jego zmianę. Czyli normalność jest (niestety) skutkiem "ubocznym" rozwoju stereotypów i norm oraz doświadczeń i spostrzerzeń ludzi. Jak powstały stereotypy? Prawdopodobnie w ten sam sposób, jak ustrój wielu dzisiejszych państw. "Głos ludu" - większość powie, że A jest normalne, ale już C nie jest, więc ludzie uznają, że jeśli większość tak myśli, to napewno każdy musi tak myśleć. Możliwe, że właśnie dlatego tak bardzo "normalnością" odbiegamy od osób starszych. Ci ludzie, miejący, około od 60 w górę lat, przeżyli swój własny rozwój społeczeństwa i norm w nim panujących, i niestety z powodu starości w pewnym momencie musieli się "zatrzymać" i w ich świadomości został określony "model" nastolatka, człowieka itd. A młodzi, ciągle rosnący, przeżywają swój własny rozwój społeczeństwa, jak i norm w nim panujących. Dlatego powstaje konflikt pokoleniowy - pomiędzy mną a moim dziadkiem i normami nam wpojonymi jest 60 lat różnicy. W ciągu tych 60-ciu lat wydarzyło się tak dużo, że zmiany w świadomości ludzi, za którymi osoby starsze niestety nie nadążają tworzą przepaść względem tych norm i tej świadomości ludzi z czasów młodzieńczych mojego dziadka.
W ten sposób dochodzimy do kolejnego wątku i kolejnej tezy.
Normalność jest w głowie. W głowie każdego człowieka.






Komentarze