top of page

Czym jest normalność?

Zaktualizowano: 31 mar 2020

#socjologia #kacikrozmyslan Zapewne nie raz i nie dwa słyszeliście od kogoś frazę "To co robisz nie jest normalne!". Jak może się domyślacie, sam nie raz to słyszałem i popchnęło mnie to do napisania tego posta. Czym jest normalność? - bardzo dobre pytanie. Dla rozjaśnienia pozwolę sobie przytoczyć tutaj fragment artykułu ze strony www.Polityka.pl (link do artykułu będzie podany na końcu):

Za normalne uznaje się zachowania powszechnie przyjęte w kulturze, a za nienormalne – odstające od tej normy i niesłużące przystosowaniu jakiejś osoby lub jej otoczenia. Pojawia się jeszcze kilka kryteriów: cierpienie, [...] – czyli to, że ktoś nie jest w stanie pracować, czy wchodzić w związki z innymi ludźmi, irracjonalność [...], ale też dyskomfort obserwatora – to, że ktoś z zewnątrz odnosi wrażenie, że jakiś człowiek zachowuje się dziwacznie. Każde z tych kryteriów jest trochę niejasne i dyskusyjne, ale im więcej ich się pojawia, tym większe prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z odstępstwem od normy.

Czy ten fragment był pomocny? Kwestia sporna - jest to jakaś definicja, ale wprowadznie tylu różnych opcji i kryteriów nie jest dobre w łatwym zrozumieniu.

Ważny jest początek "Za normalne uznaje się zachowania powszechnie przyjęte w kulturze, a za nienormalne – odstające od tej normy", a więc normalność to pojęcie jednoznacznie złączone z myśleniem grupowym i niestety stereotypami. Odstajesz od stereotypu? Nie jesteś normalny. A więc - czym są stereotypy?

uproszczony obraz kogoś lub czegoś, zwykle oparty na częściowo fałszywych sądach, funkcjonujący w świadomości społecznej i niełatwo zmieniający się.

Tak jak zostało wyżej napisane, stereotypem jest obraz, który może być częściowo fałszywy, i trudno o jego zmianę. Czyli normalność jest (niestety) skutkiem "ubocznym" rozwoju stereotypów i norm oraz doświadczeń i spostrzerzeń ludzi. Jak powstały stereotypy? Prawdopodobnie w ten sam sposób, jak ustrój wielu dzisiejszych państw. "Głos ludu" - większość powie, że A jest normalne, ale już C nie jest, więc ludzie uznają, że jeśli większość tak myśli, to napewno każdy musi tak myśleć. Możliwe, że właśnie dlatego tak bardzo "normalnością" odbiegamy od osób starszych. Ci ludzie, miejący, około od 60 w górę lat, przeżyli swój własny rozwój społeczeństwa i norm w nim panujących, i niestety z powodu starości w pewnym momencie musieli się "zatrzymać" i w ich świadomości został określony "model" nastolatka, człowieka itd. A młodzi, ciągle rosnący, przeżywają swój własny rozwój społeczeństwa, jak i norm w nim panujących. Dlatego powstaje konflikt pokoleniowy - pomiędzy mną a moim dziadkiem i normami nam wpojonymi jest 60 lat różnicy. W ciągu tych 60-ciu lat wydarzyło się tak dużo, że zmiany w świadomości ludzi, za którymi osoby starsze niestety nie nadążają tworzą przepaść względem tych norm i tej świadomości ludzi z czasów młodzieńczych mojego dziadka.

W ten sposób dochodzimy do kolejnego wątku i kolejnej tezy.

Normalność jest w głowie. W głowie każdego człowieka.

Dlaczego tak uważam? Bo analizując to, co wcześniej napisałem, można dojść do wniosku, że każdy ma swoją normalność. Przez to też normalność jest względna. Dla każdego normalne będzie coś innego. Dlaczego? Bo na postrzeganie normalności wpływ mają dwa czynniki - historia (obecne w tamtych latach ruchy społeczne i ważne wydarzenia oraz normy) i wychowanie (kto i jak nas wychowuje). Więc może być tak, że osoba wychowywana 30 lat temu i wychowywana dziś i jutro będą miały takie same poglądy, ale również może zdarzyć się tak, że normalne dla ciebie i twojego kolegi z ławki będą dwie różne rzeczy. Bo taki jest świat. I dla mnie normalna jest multikulturowość w Polsce, ale dla jakiejś (np.) starszej pani, która wychowywała się w świecie, w którym w Polsce są tylko Polacy, to właśnie pojęcie i taka sytuacja będzie czymś nienormalnym i szaleństwem. Nie tylko, bo być może w właśnie twojej okolicy jakiś ojciec lub jakaś matka wychowuje swojego syna/córkę w nienawiści do osób o innych kolorach skóry niż kremowy. Dlaczego? Bo i ci rodzice zostali tak wychowani w nienawiści do obcych ludzi, przez swoje matki i swoich ojców, którzy mogą być np. taką właśnie ww. starszą panią. A dlaczego zostali wychowywani w nienawiści? To już temat na innego posta ;) Ale gdy nadejdzie do spotkania takiej trójki (ja, ten chłopak/ta dziewczyna i starsza pani) i zaczniemy rozmowę o multikulturowości to będziemy mieć inne zdanie, co zapoczątkuje konflikt. Dla każdego z nas jego norma będzie tą prawdziwą. Problem jest w tym, że ilu ludzi tyle norm i prawd. Więc czym jest prawda? To jest kolejny temat na innego posta.

Więc podsumowując - czym jest normalność? Normalność to grupowe spojrzenie na zachowanie jednostki pod pryzmatem stereotypów, czyli ustalonych norm. Normalnością jest też zbiór naszych doświadczeń i ocen, który kształtuje ww. stereotypy oraz "normalność", która jest czymś innym dla każdego człowieka.

Mam nadzieję, że miło wam się czytało moje wypociny.

Do następnego :)


Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Komentarze


Napisz tutaj, co sądzisz o moim blogu.

Dzięki za opinie!

© 2019 by Kacper Kaźmierczak. Proudly created with Wix.com

bottom of page